Känslan av att träffa på en yngre, någon form av mig. Kristall-klart värmande.
No i wiec dlaczego tak latwo sie zapomina swe korzenie? Bowiem jestem obywatel ziemi brozowej i ta okryta zimnym sniegiem.. Co to wtedy ma za znaczenie jak inni mie widza? Mimo to, ludzie sie innaczej zachowuja wokol mie. Mimo to ruzne zasady sa. Jest snieg i jest gola ziemia. Mysle ze niema co sie przejmowac, chociaz to troche trudno aby czasem nie. Byc tosamosc. Samosc. Mozna byc miej i wiecej. Wszystko zalazy przedewszystkim od uczucia. Szuka sie ludzi ktorzi cie odkryja niezaleznie odtego jak mocno prubujes sie zasnieryzc. Ukryc samosc przez tosamosc? Paradoksalnie. Proby ukrycie samosi wprowadza w wieksza samosc. Szukam takich ktorzi moze od pierwszego spotkania irrituja, albo ich odrazu polubie, niezaleznie odtego, czuje ze cos mie ciagnie do nich. Innych ich, ale wlasnie ich. To zaden wstyd to ze wszyscy naprawde sa goli pod sniegiem.
Pasuje doskonale, jestem gola pod ubraniem. Do perfekcji chowam sie za usmiechem i wesoloscia. I tez lubie odkrywac takich "pochowanych" podobnych do mnie. Czasem strasznie trudno odkopac takiego schowanego z pod sniegu, chodz sie wie i rozumie, ze jest schowany. Wtedy pomaga humor, ale czy nie jest to kolejne schowanie sie ?
Humor to dobra skrytka jako sposob. Skrytka jako jeden z sposobow przezycia. Takze to fakt ze co najbardziej boli (lezec golym pod zimnym sniegiem!) to humor tez jest sposob przezycia przez inna perzspektywa ktora chyba czesciej nie jest zaaceptowana jako "prawidliwa" (czy jest inne lepsze polskie slowo na to? Aby nie uzyc: sprawiedliwie ani tez nie prawdziwie). Mysle ze to co najbardziej boli moze czasen tylko wyjsc humorem i mysle ze to nie zle. Np. ukrywac poprzez zawirowanie tematu to wedlug mie gorszy sposob, ale tez sposob. Najgorsze to sposob niesposob (zamarzniecie na smerc) Musze teraz myslec o kims golym pod sniegiem, bo to temat powazny :)

2